Szkoła Podstawowa im. W.H.Gawareckiego, ul. J.Kochanowskiego 17, 09-460 Mała Wieś, tel. 024 2314044

Dziś jest 

 

Kont@kt

 













  


Testy i informacje na stronie Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej







 


 

Dzieje wsi gminy Mała Wieś

Dzieje osadnictwa na terenach nadwiślańskiej gminy Mała Wieś sięgają epoki kamienia.
W średniowieczu istniała  już większość wsi, budowano pierwsze drewniane kościoły (parafie
w Orszymowie i Zakrzewie) oraz grody, których pozostałości- kopce ziemne można oglądać
w Orszymowie i Wilkanowie. Okoliczne wioski, jak całe Mazowsze, dzieliły losy piastowskiej i jagiellońskiej Polski. Po okresie rozbicia dzielnicowego i oderwania od państwa polskiego, w 1526 r. nasze tereny jako część Ziemi Wyszogrodzkiej powróciły do Korony Polskiej. Wioski były własnością monarszą, kościelną, a przede wszystkim drobnoszlachecką. W dokumentach z czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów nazwiska miejscowej szlachty pojawiają się przy okazji sejmów, sejmików, wolnych elekcji i fundacji kościelnych. 

Po drugim rozbiorze w roku 1793 okolice Małej Wsi przypadły na kilkanaście lat Prusom, potem Księstwu Warszawskiemu, a od 1815 r. stały się aż do pierwszej wojny światowej częścią zaboru rosyjskiego. Na przełomie XIX i XX w. należały do powiatu płockiego w guberni płockiej. W ostatnich latach XIX wieku na granicy Niździna i Małej Wsi powstała cukrownia. Stale wzrastała liczba ludności- parafia Orszymowo w 1780 roku liczyła 1850 mieszkańców, natomiast w 1913 roku ponad cztery tysiące. Czasy zaborów pozostawiły bolesne ślady, takie jak mogiła z powstania styczniowego w Dzierżanowie. Również obie wojny światowe były bardzo trudnym okresem w dziejach okolicznych miejscowości. W lipcu 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili kilkanaście wiosek i dworów. Lata 1939-45 przyniosły aresztowania działaczy podziemia niepodległościowego, wywózki na roboty i do obozów koncentracyjnych. Jednym z pierwszych akordów września 1939 roku była śmierć kilku harcerzy w potyczce z Niemcami na polach Podgórza. Dramatyczne zdarzenia miały miejsce w okresie „utrwalania władzy ludowej”- w 1949 r. w Gałkach został rozbity oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. 

Wielkość historii okolicznych miejscowości tworzyli od wieków wybitni ludzie. W XIX wieku
z Borzeniem związany był Wincenty Hipolit Gawarecki, historyk dziejów Mazowsza. Wielkie zasługi, nie tylko dla najbliższych miejscowości, miała pod koniec XVIII i w XIX wieku rodzina Nakwaskich, spośród których szczególnie Anna i Karolina znane były ze swej twórczości literackiej. Z Małą Wsią związany był  bibliofil Cyprian Walewski i Aleksander Przeździecki, historyk i archeolog. Orszymowo poszczycić się może trzema duchownymi-humanistami o zainteresowaniach historycznych. Byli to ks. Józef Osiecki, ks. Marceli Przedpełski oraz miłośnik książek ks. Ksawery Ziemiecki. Z okresu międzywojennego mieszkańcy gminy wspominają wizytę w Małej Wsi marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Postacią godną uwagi jest Zbigniew Mieczkowski, potomek ziemiańskiej rodziny z Dzierżanowa, podczas ostatniej wojny żołnierz I Dywizji Pancernej generała Maczka. Mogiła na orszymowskim cmentarzu przypomina Jana Jaroszka pseudonim „Proboszcz”, majora Armii Krajowej poległego w powstaniu warszawskim w sierpniu 1944 roku.

ARCISZEWO

Wieś położona nad rzeczką Ryksą. Znaleziska archeologiczne wskazują na istnienie w tej miejscowości cmentarzyska prawdopodobnie z XI-XII wieku. Wioska w dokumentach wspominana była już w roku 1413. Spotkać w nich można nazwy nieco różniące się brzmieniem od dzisiejszego: Rcesewo, Rczeschewo, Rzczyschewo, Rczyeshewo. Średniowieczne źródła wymieniają kilka miejsc, które w XV wieku istniały we wsi. Był to na przykład stos kamieni zwany „żale”, pełniący prawdopodobnie funkcję kopca granicznego, droga do Niździna, droga orszymowska, rzeczka oraz zarośla nazywane Bloszcze. Dokument z 1521 roku mówi również o łące od strony Orszymowa zwanej Kalenica. Pierwsi znani ze źródeł historycznych współwłaściciele wsi to Wit, Wojciech, Dziersław, Gotard, Jan, Piotr, Staszek i Ścibor, rycerze z Arciszewa. W 1453 roku mieszkający
w Arciszewie rycerz Ceder pochował zmarłą żonę w orszymowskim kościele, za co ofiarował na rzecz świątyni dwa dęby. „Gniazdo familii Arciszewskich”- tak pisał o tej miejscowości Wincenty Hipolit Gawarecki, jej późniejszy współwłaściciel, znany historyk dziejów Mazowsza. Rodzina Arciszewskich dała Polsce kilka wybitnych postaci, niestety jest wątpliwe, czy coś poza nazwiskiem łączyło ich z naszą miejscowością. Ksiądz Józef Osiecki, orszymowski proboszcz w końcu XIX wieku w kronice parafialnej pisał o Jakubie Arciszewskim herbu Rola zmarłym w 1533 roku profesorze i rektorze Akademii Krakowskiej. Bardzo znany był również Krzysztof Arciszewski herbu Prawda (1592-1656), generał artylerii koronnej, uczestnik wojen we Francji, Brazylii i na Ukrainie, wyznawca arianizmu. W pierwszej połowie XIX wieku Arciszewo należało częściowo do Szczepana Miszewskiego, w części do wspomnianego Wincentego Hipolita Gawareckiego. Wieś liczyła wówczas około 20 domów, był w niej ogród owocowy, lasek dębowy i brzozowy. Niegdyś w Arciszewie istniała również karczma i wiatrak. W drugiej połowie XIX wieku właścicielem wioski był Mączewski, a w początkach XX wieku folwark należał do pani Młodowskiej. W 1912 roku właścicielka rozprzedała część folwarku między kilkunastu nabywców. Wieś liczyła sobie wówczas 250 mieszkańców. Ostatnią właścicielką Arciszewa była Wanda Dąbrowska. Z okresu powstania styczniowego zachowały się informacje o potyczce stoczonej z Rosjanami na pograniczu Rębowa i Arciszewa. W czasie I wojny światowej przez tereny wsi przebiegała linia okopów. Gdy w 1915 roku uciekający przed Niemcami Rosjanie palili okoliczne wioski, Arciszewo poniosło niewiele strat- dwa spalone gospodarstwa. Dwór ocalał i przetrwał do końca XX wieku. Śladem po wojnie była mogiła rosyjskich żołnierzy na granicy z Ciućkowem.
W czasie II wojny światowej pochodzący z Arciszewa Józef Dębski (pseudonim „Dąb”, „Kalina”) był komendantem małowieskiej placówki AK. Aresztowany w 1943 roku zginął w obozie w Pomiechówku.

BORZEŃ

Wieś położona nad Ryksą, w średniowiecznych dokumentach pierwszy raz pojawia się w 1425 roku pod nazwą Borzim, w niektórych tekstach występuje nazwa Borzymy. Jeszcze w XIX wieku obowiązywała pisownia Bożeń, inaczej niż obecnie. W XV wieku prowadziła stąd droga do Bodzanowa zwana „zieloną”, wspominane są także płoty w Borzeniu. Pierwszym wymienianym w dokumentach właścicielem wioski był rycerz Bienik. Wdowa po nim sprzedała wieś Pawłowi z Dzierżanowa. W następnych wiekach była to wieś dziedziczna rodziny Małowieskich, następnie własność Hipolita Mikorskiego, od drugiej połowy XVIII wieku Franciszka Gawareckiego, jego syna Wincentego Hipolita Gawareckiego, a później w początkach XX wieku Marii Nakwaskiej.

Spośród dawnych właścicieli wsi postacią szczególnie godną uwagi jest Wincenty Hipolit Gawarecki- znany XIX-wieczny historyk Mazowsza urodzony w 1788 roku w Borzeniu. Gawarecki to jedna z najwybitniejszych postaci, jakie mieszkały i tworzyły w tych stronach. Interesował się historią, choć z wykształcenia był prawnikiem. Opisywał dzieje naszych okolic i całego regionu mazowieckiego, był jednym z pierwszych polskich historyków- regionalistów. Ocalił przed zapomnieniem wiele źródeł i pamiątek historycznych. Był najaktywniejszym i najbardziej pracowitym członkiem Towarzystwa Naukowego Płockiego. Zmarł w Borzeniu w roku 1852. Spoczywa na cmentarzu w Orszymowie, gdzie na ścianie kaplicy wmurowana jest brązowa tablica ku jego czci. Jak pisał Gawarecki, Borzeń położony był na urodzajnej ziemi, pięknym pastwisku, posiadał sad i wiatrak, park ze starymi drzewami, między innymi „wiąz nad spichlerzem półtora wieku liczący”. Istniał tu dwór wystawiony przez Małowieskich w 1732 roku. Obok dworu postawiono drewnianą kaplicę, w której odbywały się nabożeństwa. W 1852 roku po śmierci W.H.Gawareckiego zgodnie z wolą jego żony kaplica została przeniesiona na cmentarz w Orszymowie, gdzie nad grobem historyka stała do lat 60-tych XX wieku. Współcześnie zastąpiono ją budynkiem murowanym. W Borzeniu, tak jak w wielu wioskach, istniała niegdyś również karczma. Pod koniec XIX wieku folwark borzeński składał się z dwóch domów i 10 mieszkańców, obejmował 222 morgi gruntu, zaś wieś rozłożona na pięciu morgach liczyła 7 gospodarstw i 66 mieszkańców. W początkach XX wieku wieś zamieszkiwało 70 osób. Wielkie straty przyniosła wiosce I wojna światowa, a szczególnie tragiczny rok 1915, gdy wycofujący się przed Niemcami rosyjscy żołnierze spalili folwark i 4 gospodarstwa. Już wcześniej wycięto piękne sady i wyrwano kamienie z bruków na budowę okopów, które biegły przez tereny wioski. Dziś śladami dawnego Borzenia są już tylko pozostałości parku nad Ryksą i przydrożny XIX-wieczny krzyż.

BRODY MAŁE

Miejscowość wspominana w dokumentach w roku 1428, w średniowieczu określana jako Brodi militale (rycerskie), Brodi Parva, Brody Minor. Prawdopodobnie dziesięcinę z Bród rycerskich odbierał klasztor w Czerwińsku. W XV wieku wioska była własnością zamożnej szlachty herbu Prus. Co ciekawe, już w 1502 roku wymieniony został w dokumentach również przedstawiciel stanu chłopskiego- „pracowity Wojciech Pielat”. W końcu XVIII wieku wieś była trójdzielną własnością Miszewskiej, Mieczyńskiego i Łosowskiego. Około roku 1824 należała do Tomasza Gościckiego herbu Lubicz. Wieś liczyła wówczas 8 domostw. Znajdował się w niej staw i borek sosnowy. Od połowy XIX wieku Brody Małe  znajdowały się w rękach Radzińskich i Jaroszewskich. Folwark obejmował wtedy ponad 300 mórg ziemi, zabudowania gospodarcze, gospodarstwo rybne, 2 domy i 12 mieszkańców. Oprócz folwarku istniało tu jeszcze 11 gospodarstw na 11 morgach, z których żyło około 130 mieszkańców. W przededniu I wojny światowej Brody Małe zamieszkiwało 165 osób. W czasie odwrotu w 1915 roku Rosjanie spalili folwark, 6 gospodarstw i zmusili mieszkańców do zbiorowej ucieczki. Pozostało 5 rodzin, które ukryły się w pobliskim lesie. W latach 1926-1940 dobra były w posiadaniu Sowińskich.
W początkach XIX wieku założono tu, zapewne dla Gościckich, park krajobrazowy. Otaczał on dwór spalony w czasie wojny. Śladem przeszłości są do dziś pozostałości zespołu parkowego z okazami starodrzewu i piękną aleją bukową.

BRODY DUŻE

Wieś w dokumentach wspominana była po raz pierwszy około roku 1240 jako posiadłość kościelna- własność kapituły płockiej. W średniowiecznych tekstach nazywana była Brodi, Brody, Brody Wielkie. W roku 1396 istniał tu już młyn. Wiadomo też, że w 1422 roku miejscowi chłopi mieli obowiązek uiszczania czynszu po 20 groszy praskich, 2 kurczęta, 10 jaj i 1 ser. Oddawali również dziesięcinę snopową dla kapituły płockiej. W późniejszych wiekach była to wieś królewska. Istniała tu karczma i browar. W początkach XIX wieku liczyła około 20 domostw. Znajdował się tam staw, a na nim młyn. Pod koniec XIX wieku Brody należały do Radzińskich, następnie Ulatowskich. Obejmowały 782 morgi ziemi, z czego prawie połowa należała do folwarku. W XIX i początkach XX wieku ta malowniczo położona nad Ryksą wieś należała do gminy Rębowo. Przed I wojną światową liczyła 20 gospodarstw, w których mieszkało około 150 osób. W czasie wojny przez wieś biegła linia okopów. W 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili 3 gospodarstwa. Śladem po zaborcach był grób rosyjskich żołnierzy z prawosławnym krzyżem.

CHYLIN

Wieś należąca do parafii Zakrzewo pojawia się w średniowiecznych dokumentach od 1406 roku pod nazwami Chilino, Chilino Parva, Chilino Maior. Jak świadczą nazwy, wioska już wówczas składała się z dwóch części. Prawdopodobnie jednymi z jej pierwszych właścicieli była rodzina Chylińskich herbu Jastrzębiec. W 1406 roku wymieniony jest jako właściciel wsi rycerz Paweł z Chylina. Z XV wieku pochodzą informacje o transakcjach między posiadaczami wioski a księciem Władysławem I. W roku 1522 jeden z dokumentów wspomina o polu zwanym Kupiszewskie, z którego zapewne z czasem powstały Kupise. W późniejszych czasach Chylin należał do Pawła Kadłubowskiego herbu Belina, następnie w początkach XIX wieku Klimkiewiczów. Znajdował się tam wtedy sad, staw, browar i las. W końcu XIX wieku wieś składała się z 23 osad włościańskich i liczyła 170 mieszkańców. Natomiast dobra folwarczne obejmowały 4 domy, z czego jeden murowany oraz 935 mórg gruntu, w tym ponad 500 ziemi ornej.

XIX-wieczne źródła świadczą o zaangażowaniu miejscowych ziemian w działalność patriotyczną w trudnym czasie zaborów, a konkretnie w okresie powstania styczniowego. Tadeusz Rościszewski z Chylina od kwietnia 1863 roku pełnił funkcję naczelnika cywilnego powiatu płockiego w tajnej administracji powstańczej.

 

KUPISE

Kupise, nazywane niegdyś Kupisze,  w średniowieczu nie były jeszcze znane jako oddzielna wieś. Prawdopodobnie powstały nieco później z części Chylina. Jeden z dokumentów z roku 1522 określał kilka pól chylińskich jako „półwłóczek Kupiszewskie”. Jeszcze źródła z 1578 roku nie wymieniały Kupis jako oddzielnej wsi. (pole Kupiszewskie). W latach 20-tych XIX wieku badający dzieje okolic historyk Wincenty Hipolit Gawarecki pisał, że „Kupisy to kolonia mała w boru królewskim podgórskim”. Składały się w tym czasie z trzech domów i należały do parafii Zakrzewo.

Jak podaje „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, w końcu XIX wieku Kupise były częścią gminy Rębowo. Dobra Kupise obejmowały około 2000 mórg, w tym ponad 400 ziemi ornej. Należał do nich folwark Podgórze Wójtostwo z karczmą i folwark Kupise z cegielnią. Oprócz gruntów folwarcznych było jeszcze około 640 mórg należących do wsi złożonej z 13 domów i liczącej ponad 150 mieszkańców.

 DZIERŻANOWO

 Znaleziska archeologiczne wskazują, że ludzie osiedlali się na tym terenie już kilka tysięcy lat temu w epoce kamienia (kultura amfor kulistych). Odnaleziono tu również ślady cmentarzyska prawdopodobnie z XI lub XII wieku. Pierwszy raz w dokumentach wieś pojawia się w 1419 roku. Zapisywano wówczas jej nazwę jako Dzerzonowicze i Dzyerzanowo. Od XV do XVIII wieku była własnością Dzierżanowskich herbu Grzymała. W XVIII wieku stanowiła własność Rościszewskiego, a w latach dwudziestych XIX wieku sędziego pokoju powiatu wyszogrodzkiego Bonawentury Małowieskiego, później jego następców. W początkach XIX wieku Dzierżanowo liczyło 11 domów i wiatrak, we wsi istniała niegdyś również karczma i gorzelnia. Przed I wojną światową wioska liczyła około 310 mieszkańców w 25 osadach włościańskich. W 1915 roku uciekające wojska rosyjskie spaliły pałac, folwark i 24 gospodarstwa. Swój rozkwit Dzierżanowo przeżywało w początkach XX wieku, kiedy było własnością ziemiańskiej rodziny Mieczkowskich herbu Zagroba vel Zagłoba. Majątek, mimo ogromnych zniszczeń w pierwszej wojnie światowej, był w okresie międzywojennym znakomicie zarządzany przez Stefana Mieczkowskiego i jego żonę Helenę z Chamskich (herbu Jastrzębiec). Pałac postawiony w XIX-wiecznym parku krajobrazowym jeszcze przez Małowieskich, zniszczony w I wojnie światowej, zastąpiono w latach powojennych nową budowlą. Według miejscowej tradycji przy figurze Matki Boskiej w parku znajduje się mogiła z powstania styczniowego.  Zbigniew Mieczkowski w czasie II wojny światowej walczył w I Dywizji Pancernej generała Maczka przechodząc z nią szlak bojowy przez zachodnią Europę. Pozostając po wojnie w Wielkiej Brytanii, jako Honorowy Prezes Fundacji Upamiętnienia I Dywizji Pancernej generała Maczka uczestniczył w wielu krajowych i emigracyjnych przedsięwzięciach ocalając pamięć o swych towarzyszach z polskich formacji na Zachodzie.

RĄKCICE

W średniowiecznych dokumentach wieś pojawia się po raz pierwszy w 1351 roku. Jej nazwę zapisywano wtedy jako Rvkcicze, Rankczicze, Rwkczicze. Niegdyś z wioski oddawano dziesięcinę dla kościoła w Miszewie. W późniejszych czasach aż po XIX wiek wieś należała między innymi do Małowieskich, a później Mieczkowskich. Na początku XIX wieku wioska  składała się z 9 domów. Znajdował się tu folwark z rezydencją dworską,  następnie przeniesioną do Dzierżanowa. Niegdyś była tu również karczma. Przed I wojną światową Rąkcice należały do gminy Mąkolin. W 22 domach zamieszkiwało wówczas około 150 mieszkańców. W 1915 roku  Rosjanie spalili 19 gospodarstw i zmusili ludność do masowej ucieczki.  

GAŁKI 

Wieś należąca do parafii Bodzanów w dokumentach średniowiecznych po raz pierwszy pojawia się w roku 1363. Pod tą właśnie datą wspomniany jest Abraham komes z Gałek herbu Prus, a  w późniejszych latach także inni rycerze z tego rodu. Nazwę miejscowości zapisywano w średniowieczu jako Galka, Galki, Galky Parva. Istniała również Wola Gałecka (Wola Galeczska), jednak ta nazwa zanikła już w XVI wieku. Jak pisał badacz dziejów tego regionu Wincenty Hipolit Gawarecki, wieś była siedzibą rodziny Gałeckich herbu Junosza. Właściciele wioski, Adam podwojewodzi wyszogrodzki i Felicjan podpisali elekcję Jana III Sobieskiego. W początkach XIX wieku była to wieś dziedziczna kasztelana, senatora, kawalera orderu św. Stanisława, Franciszka Nakwaskiego herbu Prus II. Istniał tu wtedy sad, wiatrak i staw. Wioska składała się z 28 domostw i liczyła ponad 200 mieszkańców. Kilkadziesiąt lat później w końcu XIX wieku były to już 32 domy i 314 osób. Gałecki folwark obejmował wówczas 1044 morgi, zaś grunty włościan 341 mórg. Warto wspomnieć, że Gałki, jak większość okolicznych wiosek, były w tym okresie częścią gminy Święcice. Chwalono pszenną glebę tutejszych pól. Folwark należał do małowieskich dóbr Wojciecha Białosukni.

XX wiek przyniósł wsi kilka dramatycznych wydarzeń. W czasie I wojny światowej, latem 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili większość gospodarstw w okolicznych wsiach i zmusili mieszkańców do ucieczki aż pod Warszawę. Taki los nie ominął również Gałek. II wojna światowa przyniosła niemieckie rządy w miejscowym dworze. Budynek rozebrano po wojnie, dziś śladem po dawnych dziedzicach są resztki parku dworskiego oraz opowieści o duchach i strachach związane z tym miejscem. Z dawnych terenów folwarcznych powstały Gałki Nowe.

Okres powojenny przyniósł jeszcze jedno dramatyczne zdarzenie. Zimą 1949 r. do Gałek Starych potajemnie przybył siedmioosobowy oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, jedna z ostatnich na Mazowszu grup partyzanckich, które w czasie okupacji walczyły z Niemcami, a po wojnie z nową komunistyczną władzą. Grupą, w której były dwie kobiety, dowodził Wiktor Stryjewski pseudonim „Cacko”. Partyzanci zatrzymali się w dwóch gospodarstwach. W wyniku donosu 8 lutego oddział został otoczony przez kilkuset żołnierzy i milicjantów. Pod ostrzałem zginęło troje partyzantów, pozostałych aresztowano i przewieziono do Warszawy, gdzie przesłuchiwali ich pracownicy Urzędu Bezpieczeństwa. W procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie dowódca oddziału otrzymał trzydziestoośmiokrotny wyrok śmierci wykonany w styczniu 1951 roku.

GŁÓWCZYN

Wieś w dokumentach wspominana była już w 1257 roku. Nazwa miejscowości zapisywana była jako Glovcino, Glowczyno Minor, Glowczyno Maior- a więc Główczyn Mały i Główczyn Wielki. Dokument z roku 1351 mówi o zażegnaniu konfliktu między biskupem płockim a opatem klasztoru w Czerwińsku o dziesięciny z Główczyna. W 1522 roku wspominany jest jeden z obszarów wsi- błota zwane Krystyniec. Pod rokiem 1576 wioska po raz pierwszy została wymieniona jako część parafii Kobylniki, co nie znaczy, że nie należała do niej wcześniej. Według Wincentego Hipolita Gawareckiego, XIX-wiecznego badacza dziejów Mazowsza, wywodziła się stąd rodzina Główczyńskich. W początkach XIX wieku wieś była jedną z wielu własności dziedzicznych kasztelana Franciszka Nakwaskiego. Liczyła wówczas 6 domów i 64 mieszkańców.
W roku 1867 folwark główczyński został oddzielony od dóbr Nakwasin. Znajdowała się w nim cegielnia. Folwark wraz ze wsią w końcu XIX wieku liczył 21 domów, około 160 mieszkańców i 610 mórg ziemi. We wsi znajduje się murowany dwór z początków XX wieku o
toczony resztkami parku krajobrazowego z końca XIX w. Ciekawym zabytkiem jest karawaka czyli krzyż z dwiema belkami poprzecznymi. W czasach, gdy ludność dotykały epidemie, zwłaszcza powracająca w XIX wieku cholera, wierzono, że krzyż taki ma szczególną moc chroniącą przed „morowym powietrzem”.  

MURKOWO

W dokumentach wieś pojawia się około 1240 roku jako własność biskupia. Jej nazwę zapisywano jako Mvrkowo, następnie Morkowo, Mórkowo i Murkowo. Wieś była w rękach biskupów płockich. W 1351 roku został zażegnany spór o dziesięciny z Murkowa trwający między biskupem a opatem klasztoru w Czerwińsku. Następnie jej właścicielami byli w XVIII wieku Kobylniccy, później Szymanowscy i Sulińscy. W początkach XIX wieku wioska składała się z 5 domów. Wincenty Hipolit Gawarecki badacz dziejów Mazowsza pochodzący z niedalekiego Borzenia pisał w tym czasie o Murkowie: „Żyto tutaj udające się ma być nadzwyczaj plenne”. W początkach XX wieku wieś liczyła 77 mieszkańców, folwark był własnością Gracjana Lisickiego. W czasie I wojny światowej przez teren Murkowa przebiegała linia okopów rosyjskich, budowanych wielkim nakładem sił przez miejscową ludność. W 1915 roku uciekający przed Niemcami Rosjanie spalili folwark i 7 gospodarstw.

KIEŁTYKI

W średniowiecznych dokumentach wieś pojawia się po raz pierwszy w 1425 roku, kiedy to przy podziale dóbr między dwoma  dziedzicami jeden z nich, Jan otrzymał Kiełtyki i Cieśle. W roku 1429 zapisano informację o polu w Kiełtykach sąsiadującym z Wolą Gałecką. Nazwę wsi w tamtych czasach zapisywano jako Kilthiky, Kelthyky, Kyeltiky. W 1576 roku wioska wymieniana była jako część parafii Bodzanów.

W początkach XIX wieku wieś stanowiła część dość licznych dóbr Franciszka Salezego Nakwaskiego, prefekta departamentu warszawskiego w Księstwie Warszawskim, później senatora- wojewody w Królestwie Polskim utworzonym w 1815 roku. Składała się wówczas z 8 gospodarstw zamieszkiwanych przez około 50 mieszkańców. Pod koniec XIX wieku, jak informował wydawany wtedy „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, wieś składała się z 11 domów zamieszkałych przez ponad 140 osób i zajmowała około 500 mórg ziemi. Grunty folwarku w Kiełtykach obejmowały wówczas około 450 mórg, osiem budynków drewnianych i jeden murowany. Ziemię uprawiano w systemie czteropolowego płodozmianu.

Z okresu II wojny światowej mieszkańcy wsi wspominają śmierć partyzanta, który schronił się pod mostkiem między dwoma stawami w pobliżu dworu. Został schwytany i rozstrzelany w Kiełtykach, a wraz z nim mieszkaniec Archutówka, który wcześniej udzielał mu schronienia. We wrześniu 1939 roku, tuż po wybuchu wojny zmarł dziedzic Klamborowski. Niemcy w okresie okupacji usunęli z dworu jego brata, ostatniego właściciela folwarku. Po wojnie dobra rozparcelowano, a w dworze przez pewien czas istniała czteroklasowa szkoła.

ŚCIBOROWO

Jest to wieś o dość krótkiej, bo zaledwie stuletniej historii. Została założona w 1904 roku. Wtedy to kilkudziesięciu mieszkańców Nakwasina w wyniku scalania i wymiany działek zostało przeniesionych na tereny Wilkanowa, co dało początek nowej miejscowości. Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od herbu Ścibor. Źródła archeologiczne wskazują jednak na istnienie w tym miejscu osady znacznie wcześniej- już w XI-XII wieku. Przed I wojną światową wioska liczyła sobie 46 mieszkańców. Po zaledwie dziesięciu latach jej istnienia, rok 1915 przyniósł wsi całkowite zniszczenie. Wycofujący się Rosjanie spalili całe Ściborowo, czyli 7 gospodarstw. Z kolei w czasie II wojny światowej hitlerowcy aresztowali kilku mieszkańców wsi, między innymi ojca i trzech braci z rodziny Krawczyków, zamordowanych następnie w obozie w Pomiechówku.

LASOCIN

W średniowiecznych dokumentach Lasocin po raz pierwszy pojawia się w 1413 roku, ale wieś istniała zapewne znacznie wcześniej, w XIII/XIV wieku. Jej nazwę zapisywano w XV wieku jako Lasocicze, Laschoczino, Lyassoczyn. Jedna z pierwszych wzmianek o Lasocinie mówi o wymianie posiadłości ziemskich między księciem Januszem a sześcioma dziedzicami tej wsi. W 1522 roku rozgraniczono dobra Lasocina i Wilkanowa wznosząc przy tej okazji kopce graniczne po obu stronach strumienia płynącego od Święcic. Już wtedy istniał w Lasocinie staw. W początkach XVI wieku po włączeniu tych terenów do Korony Polskiej na właścicielach wsi spoczywał obowiązek wystawiania jednej włóczni w razie pospolitego ruszenia, czyli wyprawy wojennej zwoływanej przez króla.

Z nazwą wsi wiąże się nazwisko szlacheckiej rodziny Lasockich herbu Dołęga, znanych na Mazowszu i zasłużonych nie tylko dla najbliższych okolic. Wielu z nich piastowało urzędy ziemskie w Ziemi Wyszogrodzkiej. Nie szczędzili również sił, gdy trzeba było walczyć. Tak było w okresie szwedzkiego „potopu” w XVII wieku. Wincenty Hipolit Gawarecki nie szczędził im słów pochwały w swoim „Opisie topograficzno- historycznym Ziemi Wyszogrodzkiej”. Pisał, że w czasie najazdu „Ojczyzna doznała wiernej usługi i życzliwej chęci” ze strony Lasockich oraz że ją „głową i ręką ratowali”. Kilku przedstawicieli rodziny zginęło. Lasoccy byli również fundatorami kościołów w Zakrzewie i Orszymowie.

W latach 20-tych XIX wieku wieś liczyła 14 domów i około 100 mieszkańców. Ozdobą dóbr Lasocin był park angielski i ogród. Zapewne już w XVIII działał tu browar, potem wiatrak, kuźnia i karczma. W końcu XIX i początkach XX wieku folwark w Lasocinie obejmował ponad 600 mórg ziemi, z czego około 500 stanowiły grunty orne. Stosowano tu płodozmian cztero- i jedenastopolowy. Cztery budynki były murowane, pozostałe dziewięć zabudowań folwarcznych z drewna. Poza folwarkiem w rękach włościan znajdowało się 98 mórg ziemi i 24 gospodarstwa. Przed I wojną światową folwark był własnością Wiktora Kaweckiego. W Lasocinie mieszkało wówczas ponad 200 osób. Wieś jak większość wiosek w okolicy należała do gminy Święcice. W czasie I wojny światowej przez teren wsi przebiegały rosyjskie okopy. Przy ich kopaniu zatrudniano miejscową ludność i wycięto liczne drzewa. W 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili większość okolicznych wiosek. Lasocin ocalał dzięki temu, że dziedzic zapłacił żołnierzom, by oszczędzili jego posiadłości. Dziś ślady historii w Lasocinie to przebudowane pozostałości dworu, zwane przez mieszkańców „pałacem” oraz park krajobrazowy. Wśród miejscowych krążą opowieści o córce dziedzica, która tu utonęła i tajemniczych odgłosach, które ponoć dają się słyszeć w parku.

 

LIWIN

Nazwa wsi pojawia się w dokumentach po raz pierwszy w pierwszej połowie XV wieku, a dokładnie między rokiem 1414, a 1425. Wtedy właśnie Liwin, którego nazwę pisano jako Lewino lub Lyvyno, był obiektem transakcji wymiennej między Marcinem z Wilkanowa, a Budkiem z Nakwasina. Budek do części, którą otrzymał, dokupił po kilku latach resztę Liwina płacąc za to 150 kóp groszy praskich. W 1428 roku książę Janusz I zwolnił mieszkańców wsi od prac przy grodach i nadał wiosce prawo niemieckie z obowiązkiem płacenia czynszu w wysokości 12 groszy, później zmniejszonym do 6 groszy. Około roku 1500 dokumenty wymieniają ogrodnika z Nakwasina, który był młynarzem w Liwinie, a więc zapewne istniał tu wiatrak. Wieś należy do parafii Orszymowo, ale przez długi czas oddawała dziesięcinę dla kościoła w Łętowie.

W początkach XIX wieku wioska stanowiła część dóbr Franciszka Salezego Nakwaskiego, prefekta departamentu warszawskiego w Księstwie Warszawskim, a po roku 1815 senatora- wojewody w Królestwie Polskim. Rodzina Nakwaskich, jedna z zamożniejszych w tej części Mazowsza, znana była szczególnie w końcu XVIII i początkach XIX wieku z działalności politycznej, patriotycznej i literackiej. Najbardziej znani przedstawiciele rodziny to podkomorzy wyszogrodzki Klemens, wspomniany już Franciszek Salezy, jego żona Anna z Krajewskich, pisarka i pamiętnikarka. Ich syn Mirosław Henryk z żoną Karoliną z Potockich, również zajmującą się pisaniem, przez pewien czas zamieszkiwali w pobliskim Nakwasinie. Z powodu aktywnego zaangażowania w powstanie listopadowe Mirosław Henryk i Karolina musieli uciekać przed carskimi represjami na emigrację. W rękach Nakwaskich wieś pozostawała przez  XIX wiek. Świadczą o tym między innymi zapisy, jakich dziedzice Liwina dokonywali na rzecz kościoła w Orszymowie. W 1827 roku Łukasz Nakwaski zapisał „na Liwinie” kwotę 2000 złotych, zaś dwadzieścia lat później Franciszek Nakwaski kolejne 200 złotych na wypominki za siebie i rodziców. Pod koniec XIX wieku tutejszy folwark obejmował 242 morgi gruntów ornych, ogrodów, pastwisk i nieużytków. Wraz ze wsią liczył ponad 150 mieszkańców. Liwin jak większość okolicznych wiosek należał do gminy Święcice.

W początkach XX wieku folwark należał do dziedzica Nakwasina, Jerzego Bogusławskiego-Nakwaskiego. W czasie I wojny światowej w lipcu 1915 roku uciekające przed Niemcami wojska rosyjskie spaliły prawie wszystkie okoliczne wsie, folwarki i dwory. Podobny los spotkał również Liwin- spłonął folwark i osiem gospodarstw. Okoliczna ludność zmuszona do panicznej ucieczki docierała aż pod Warszawę.

MAŁA WIEŚ

 Znaleziska archeologiczne świadczą o istnieniu osadnictwa na tym terenie już w epoce kamienia (kultura amfor kulistych). Mała Wieś w dokumentach po raz pierwszy wymieniona została w 1435 roku jako część Niździna (Nyeszdzino Malowyeskye). Inne nazwy spotykane w dokumentach to: Nyeszdzino Minor, Nyeszdzino alias Malavyesh, Malavyesz, Parva Villa Nyesdzyno. Jeszcze w początkach XX wieku spotykana była również nazwa Maławieś. Miejscowość była gniazdem rodzinnym Małowieskich herbu Gozdawa. W XVIII wieku stała się własnością Nakwaskich. Ich posiadłością była przez większość XIX wieku, później przeszła w ręce Przeździeckich, Lucyny i Wojciecha Białosukniów, a w dwudziestoleciu międzywojennym Zygmunta Kittla.  Anna z Krajewskich Nakwaska, pisarka i pamiętnikarka, założyła w pierwszej ćwierci XIX wieku park angielski o rozbudowanym systemie wodnym z pięcioma kanałami, okazami zagranicznych drzew, licznymi posągami, altanami, szwajcarskim domkiem i oranżerią przy murowanym dworze z kaplicą, którą to rezydencję opisywał w latach dwudziestych XIX wieku Wincenty Hipolit Gawarecki. W pobliżu mieściła się niegdyś również karczma i porządny zajazd dla podróżnych. Wieś licząca około 20 domów była „w dobrym stanie i należytym porządku utrzymana”. Każdy z gospodarzy miał przy domu ogródek obsadzony drzewami owocowymi z sadzonek otrzymanych od dziedzica. Tu mąż Anny Franciszek Salezy Nakwaski prefekt departamentu warszawskiego w Księstwie Warszawskim, później senator- wojewoda Królestwa Polskiego dyktował wnuczce Karolinie „Pamiętniki życia”, później zaś mąż tej ostatniej, Cyprian Walewski literat, bibliofil i kolekcjoner gromadził rzadkie okazy książek, map i medali. Po nich około roku 1870 majątek znalazł się w rękach Aleksandra Przeździeckiego, pisarza, historyka, archeologa, wydawcy źródeł do dziejów Polski.

W roku 1898 na granicy Małej Wsi i Niździna powstała cukrownia wzniesiona przez Stanisława Sonnenberga. Pierwsza kampania ruszyła rok później. W 1913 roku obszar plantacji buraków obejmował prawie 1200 ha, produkcja sięgała 35 tysięcy kwintali cukru. W 1927 roku na potrzeby cukrowni zbudowano linię kolejki do Płońska. Pod koniec XIX wieku wieś liczyła 167 mieszkańców. W czasie I wojny światowej na Małą Wieś spadło kilka niemieckich bomb, a w lipcu 1915 roku wycofujące się wojska rosyjskie spaliły cukrownię, folwark, wieś i dwór, który już nigdy nie wrócił do dawnej świetności. W parku znajdują się okazy jesionów i klonów- pomniki przyrody pamiętające zapewne czas jego założenia. W pobliżu parku przy drodze do Bodzanowa stoi figura św. Jana Nepomucena ufundowana w 1799 roku przez Klemensa Nakwaskiego, podkomorzego wyszogrodzkiego (według miejscowej tradycji figura przypłynęła w czasie powodzi).

NAKWASIN

Wieś była gniazdem bardzo znanej i zasłużonej rodziny szlacheckiej Nakwaskich herbu Prus II. W dokumentach po raz pierwszy wzmianka o niej pojawia się w 1363 roku, pod tą datą został wymieniony rycerz Krczon, a w początkach XV wieku Budek z Nakwasina. Pod koniec XV stulecia Stanisław z Nakwasina był wikariuszem wieczystym płockim i prepozytem pułtuskim. Nazwę wsi zapisywano w średniowieczu jako Naquassino, Naquasschino, Naqwassino. W 1500 roku spór o dziesięciny ze wsi wiedli biskup płocki i pleban z Orszymowa. Na obrzeżach wsi znajduje się grodzisko średniowieczne, zapewne było siedzibą właścicieli tych włości. Prawie dwieście lat temu pisał o tym miejscu historyk Wincenty Hipolit Gawarecki: „Kopiec dawny w kształcie baterii na brzegu lasku widzieć się daje”. Jan (łowczy ) i Feliks (wojski wyszogrodzki), pochodzący z Nakwasina, w 1648 roku podpisali elekcję Jana Kazimierza . W początku XIX wieku wieś była jedną z wielu dziedzicznych wsi Franciszka Salezego Nakwaskiego, prefekta departamentu warszawskiego w Księstwie Warszawskim, później senatora- wojewody Królestwa Polskiego. Wieś składała się z 18 gospodarstw, niegdyś była tu karczma. W dobrach Nakwaskich znajdował się sad, wiatrak i las z rzadkimi w owych czasach w tej okolicy drzewami jesionowymi. W pierwszej połowie XIX wieku  założono tu park krajobrazowy. Prócz dworu znajdowała się w nim również kaplica.

Rodzina Nakwaskich, jedna z zamożniejszych w tej części Mazowsza, znana była szczególnie w końcu XVIII i początkach XIX wieku z działalności politycznej, patriotycznej i literackiej. Najbardziej znani przedstawiciele rodziny to podkomorzy wyszogrodzki Klemens, wspomniany już Franciszek Salezy, jego żona Anna z Krajewskich, pisarka i pamiętnikarka. Ich syn Mirosław Henryk z żoną Karoliną z Potockich, również zajmującą się twórczością literacką, przez pewien czas zamieszkiwali w Nakwasinie. Z powodu aktywnego zaangażowania w powstanie listopadowe Mirosław Henryk i Karolina musieli uciekać przed carskimi represjami na emigrację. Tam poznali wiele znanych postaci, między innymi Mickiewicza. Karolina była autorką książki „Dwór wiejski, dzieło poświęcone gospodyniom polskim”. Józef Ignacy Kraszewski nazwał ją „encykliką nauk moralnych i przepisów gospodarczych”. Działalność patriotyczną prowadzili nie tylko sami Nakwascy- za udział w powstaniu styczniowym został zesłany na Sybir Aleksander Goliński, ogrodnik z Nakwasina. Przed I wojną światową Nakwasin liczył prawie 290 mieszkańców i należał do Jerzego Bogusławskiego- Nakwaskiego, potem do Szymanowskich. W 1915 roku wycofujący się przed Niemcami Rosjanie spalili dwór, folwark i 23 gospodarstwa. Po II wojnie światowej w zabudowaniach podworskich istniała szkoła.

NIŹDZIN

Granice wsi przez wieki uległy znacznym zmianom. To właśnie z części Niździna powstała Mała Wieś. Również Perki jeszcze w XVI wieku należały do tej wioski. Z kolei dawną wieś Duplice, której nazwy używano jeszcze w początkach XX wieku, przyłączono do Niździna.

W dokumentach Niździn wymieniany jest od 1421 roku. Nazwę miejscowości zapisywano wówczas jako Neyszdzino, Nesdzino, Nyesdczyno, Nieździno- troje, czyli złożone z trzech części. Jeszcze wcześniej, bo już w 1407 roku pojawia się wzmianka o Duplicach, które według opisu leżały nad Godowną Strugą. Zapewne chodziło o jakiś prawy dopływ Ryksy. Gadowem nazywano graniczną część wsi między Duplicami, a Brodami Małymi. W średniowieczu wioska znajdowała się głównie w rękach szlachty herbu Gozdawa. Jak podaje Wincenty Hipolit Gawarecki w swoim „Opisie historyczno- topograficznym Ziemi Wyszogrodzkiej”, właścicielem wsi w późniejszych czasach był między innymi Stanisław Niździński, sędzia ziemski wyszogrodzki, poseł na sejm lubelski, który podpisał unię Litwy z Koroną w 1569 roku.


W początku XIX wieku wieś liczyła 3 domy i należała do Tomasza Gościckiego. W tym samym czasie w Duplicach znajdowało się 14 domostw. Istniała tu niegdyś również karczma. W końcu XIX wieku na granicy Niździna i Małej Wsi powstała cukrownia. Folwark należał w początkach XX wieku do Piotra Noskowskiego i liczył 209 mieszkańców, natomiast w osadzie fabrycznej zamieszkiwały 173 osoby.

W 1905 roku przez zabór rosyjski przetoczyła się fala strajków szkolnych. Dotarła ona również do pobliskich wsi. W niewielkiej szkółce istniejącej w Niździnie rozpoczął się strajk. Zażądano wprowadzenia nauczania w języku polskim, śpiewano pieśni patriotyczne, między innymi „Boże coś Polskę”. Na krótki czas udało się przywrócić na lekcjach język ojczysty.

Wydarzenia I wojny światowej nie ominęły Niździna, podobnie jak wielu okolicznych wiosek. W pobliżu cukrowni spadło kilka bomb niemieckich. W lipcu 1915 roku wycofujący się w pośpiechu Rosjanie spalili 21 gospodarstw. Ogromne straty poniosła również cukrownia, którą po wojnie trzeba było odbudowywać niemal od podstaw.

ORSZYMOWO

W średniowiecznych dokumentach nazwa wsi pojawia się po raz pierwszy w 1254 roku jako własność podkomorzego książęcego Damiana. Jedną z najwcześniej wymienianych postaci był też Arnold, dziekan z Orszymowa, wspominany w roku 1316. Nazwę miejscowości zapisywano jako Rsimovich, następnie jako Orsimowicz, Orsymowo, Orschinowo. Przez długi okres Orszymowo było wsią książęcą, a następnie królewską. Dzieje Orszymowa są jednak znacznie dłuższe. Prawdopodobnie od XI wieku istniał tu gród książęcy. W 1258 roku Orszymowo zostało zdobyte i zniszczone przez Litwinów pod wodzą księcia Trojnata . Od średniowiecza istniał tu drewniany kościół, a w XIV wieku dokumenty po raz pierwszy wymieniają parafię orszymowską. Wieś przy dawnym grodzie i kościele rozwijała się pomyślnie. Już w początkach XV wieku istniała tu karczma. Z roku 1460 pochodzi informacja o Macieju zwanym Korytko, nauczycielu w Orszymowie. Również pod rokiem 1598 wspomniany jest nauczyciel orszymowskiej szkoły. W 1495 roku Jakub z Kośmina, pleban orszymowski założył się z płockim wikariuszem o 10 złotych węgierskich, że do Bożego Narodzenia zbuduje nowy drewniany kościół, większy niż poprzedni. Drewnianych świątyń było tu przez wieki kilka, zaś w 1825 roku rozpoczęła się kilkuletnia budowa murowanego kościoła pod wezwaniem św. Floriana z fundacji Floriana Lasockiego. Przez kolejne stulecie dobudowano wieżę, fasadę, boczne kaplice, prezbiterium i zakrystię. Wnętrze świątyni zdobią liczne tablice epitafijne, obok znajduje się grób rodziny Małowieskich, kilka XIX-wiecznych nagrobków można zobaczyć również na pobliskim cmentarzu. Przed I wojną światową powstała nowa murowana plebania. W początkach XIX wieku wieś liczyła 23 domy, a wiek później, gdy była własnością Tadeusza Sokolnickiego, miała 256 mieszkańców. W latach 1905-06 w orszymowskiej szkole miały miejsce wystąpienia przeciw rosyjskiemu zaborcy. Usuwano carskie symbole, a strajkujące dzieci i ich rodzice domagali się przywrócenia polskiego języka nauczania. Udało się to tylko na miesiąc. W Orszymowie powstało wówczas Koło Macierzy Szkolnej.

I wojna światowa przyniosła wiosce liczne zniszczenia, podobnie jak wielu wsiom w okolicy. Rosyjska linia okopów przebiegała przez grunty w pobliżu kościoła, a nawet dosięgała cmentarza. W lipcu 1915 roku wycofujące się wojska carskie spaliły część folwarku i zmusiły ludność do masowej ucieczki aż pod Warszawę. Szczęśliwie ocalał kościół, zaborcy nie wywieźli również dzwonów, które w kilku pobliskich parafiach przetopiono na potrzeby wojska. Śladami nowszej historii są mogiły na parafialnym cmentarzu- poległych w wojnie z bolszewikami w 1920 roku i działaczy podziemia z II wojny światowej. Zwraca uwagę grób Jana Jaroszka, pochodzącego z Orszymowa szefa sztabu zgrupowania „Chrobry II” w Powstaniu Warszawskim.

 

 PERKI

W średniowieczu tereny Perek należały do Niździna, podobnie jak dzisiejsza Mała Wieś. Zapewne jeszcze w XVI wieku były jego częścią. Później dołączono do nich kilka domów na tak zwanym Błoniu od strony Małej Wsi.

Śladem najdawniejszych dziejów Perek było być może miejsce, które opisywał na początku XIX wieku Wincenty Hipolit Gawarecki, badacz dziejów Mazowsza, autor „Opisu topograficzno- historycznego Ziemi Wyszogrodzkiej”. Pisał on mianowicie, że w pobliżu wiatraka „na gruncie do Małejwsi należącym widzieć się daje wzniesiony ręką ludzką na równinie kopiec, okoliczni włościanie twierdzą, iż to jest grobowiec sławnego wojownika, jakie jego nazwisko i jakiego był narodu- nie wiadomo”. Nazwa wioski w najdawniejszych dokumentach zapisywana była jako Niździno-Pirki lub Pyrki.

Właścicielami wsi w późniejszych czasach była między innymi szlachecka rodzina Ciołkowskich herbu Jastrzębiec. Jak podaje Gawarecki, w XVII wieku przedstawiciel tej rodziny, Marcin pełnił urząd podsędka wszogrodzkiego. Ciołkowski z Ziemi Wyszogrodzkiej podpisał również elekcję Jana III Sobieskiego. W początkach XIX wieku wieś należała do Mylkego. Było tu wówczas 9 domów i wiatrak. W 1883 roku właściciel dóbr małowieskich Wojciech Białosuknia dokonał wymiany i scalania gruntów włościańskich. Wcześniej były to liczne, niewielkie i porozrzucane działki, jeszcze z czasów, gdy stosowano trójpolówkę. W początkach XX wieku Perki liczyły 228 mieszkańców.

W czasie I wojny światowej przez pobliskie wsie przebiegała linia rosyjskich okopów. Budowano ją dużym nakładem sił i pracy okolicznej ludności. Rosjanie liczyli, że powstrzyma ona niemiecką ofensywę. Ich oczekiwania nie sprawdziły się. W lipcu 1915 roku Rosjanie zostali zmuszeni do gwałtownego odwrotu. Uciekające przed Niemcami wojska rosyjskie spaliły prawie wszystkie okoliczne wsie, folwarki i dwory. Podobny los spotkał również Perki- spłonęło czternaście gospodarstw. Okoliczna ludność zmuszona do panicznej ucieczki docierała aż pod Warszawę.

 

PODGÓRZE

 Pierwsza pewna wzmianka źródłowa dotycząca Podgórza pochodzi z roku 1450, choć być może nazwa wsi pojawiała się już w XIV-wiecznych dokumentach. Początkowo zapisywano ją jako Pothgorze lub Podgorze. Archeolodzy odkryli tu ślady osady oraz cmentarzysko z połowy XI lub XII wieku. Z najdawniejszymi dziejami tej miejscowości wiąże się być może miejscowa legenda o Bielinie- bagnistym jeziorku, które zalało pogańską świątynię. Ponoć do dziś dają się tam słyszeć szepty w niezrozumiałym języku, a nocami widać tajemnicze światło.

W 1450 roku biskup płocki, właściciel wsi, zezwolił wójtowi na budowę młyna z zastrzeżeniem, że jeśli spowoduje to zalewanie pól, wójt zobowiązany będzie do zadośćuczynienia. Młyn wodny we wsi wspominany jest również w roku 1493. Cztery lata później wioskę dotknęła zaraza. Do schyłku XVIII wieku Podgórze było własnością biskupstwa płockiego, w XIX wieku między innymi Małowieskich, później Romockich. W początkach XIX wieku wieś liczyła 24 domy. Stojący tu modrzewiowy dwór został wybudowany w latach dwudziestych poprzedniego stulecia. Wcześniejszą siedzibę dziedziców Podgórza, nieco mniejszą, usytuowaną w tym samym miejscu nad doliną rzeczki Ryksy, spalili w czasie I wojny światowej wycofujący się Rosjanie. Kiedyś przed wejściem znajdował się piękny klomb, wokół kilka mniejszych, mnóstwo kwiatów
i krzewów, drewniane altany. Do dziś podziwiać można pomniki przyrody- potężne okazy dębów, buków, wiązów i czarny orzech zwany przez tutejszych „jaworem”. Wypływające w dolinie Ryksy źródełko ma ponoć szczególne właściwości.

Cały majątek obejmował niegdyś około 1000 hektarów. Dwór otaczały rozliczne budynki związane z parkiem oraz gospodarcze. W oczy rzuca się komin i bryła starej gorzelni. Istniejący do niedawna potężny kocioł dostarczono tu ciągnąc na specjalnych rolkach przez drewniany most w Wyszogrodzie. W stajniach trzymano ponad 40 koni, było nawet miejsce zwane „końskim cmentarzem” . Dla niejednego przybysza zagadką są wspaniałe stare akacje tworzące tajemniczy krąg kojarzący się z jakimś pogańskim obrzędem- w rzeczywistości pod drzewami, w cieniu ustawiano pojazdy konne, tak by od słońca nie rozsychały się ich drewniane koła. W pobliżu zobaczyć można jeszcze resztki dawnego młyna wodnego w miejscu zwanym Rychliki.

Ostatnią właścicielką majątku była Helena Bogusławska, I voto Siwczyńska, siostra Andrzeja Wierzbickiego, wybitnego polityka i działacza gospodarczego z czasów II Rzeczpospolitej. W czasie okupacji Niemcy polecili właścicielce opuścić majątek, którego już nigdy nie odzyskała. Śladem najnowszej historii są również poniemieckie bunkry oraz pamięć o grupie harcerzy zabitych w 1939 roku na podgórskich polach przez niemieckich żandarmów.

ŚWIĘCICE

W średniowiecznych przekazach nazwa wsi po raz pierwszy wymieniona została w 1416 roku. Nazwę miejscowości zapisywano wtedy jako Swanczino, Swyanczicze, Swanczicze, Sviaczicze, Swączicze. Jednak badania archeologiczne z początków XX wieku świadczą o tym, że dzieje Święcic zaczęły się znacznie wcześniej. Istniało tu cmentarzysko w obudowach kamiennych zapewne w XI lub XII wieku. W źródłach z XV wieku zachowały się informacje na temat kilku miejsc we wsi, między innymi części zwanych Nowina i Nart, lasu dębowego, wody nazywanej Kierz oraz strumienia płynącego od Święcic.

Wieś przez wieki składała się z kilku części, zwykle znajdowały się one w rękach różnych właścicieli. Już w 1538 roku wymieniano Popiardowo i Wróble. W późniejszych dokumentach wspominano najczęściej o podziale wsi na cztery części. Świadczy o tym nazwa Święcice Czwory, czyli podzielone na czworo: Święcice Ruszki (Roźki, Ruski), Święcice Kasze (Kaszuby, Kase Kosy), Święcice Wróble, Święcice Papiery (Papiry). Ruszki znajdowały się od strony Archutówka w pobliżu stawów, Kasze to dwór i kilka chałup przy nim. Nazwa Wróble obejmowała obie wymienione części. Papiery to teren od strony Nakwasina, kiedyś podzielony między czterech drobnych szlachciców, później połączony przez Nakwaskich i odsprzedany siedmiu gospodarzom.


Święcice w początkach XV wieku były własnością Boleściców (Jastrzębców). W początkach XIX wieku wioska składająca się z 13 domów z ogrodem i lasem należała do Kajetana Nakwaskiego, przedstawiciela zamożnej i znanej na Mazowszu rodziny szlacheckiej. Niegdyś w dobrach święcickich znajdowała się również karczma. W początkach XX wieku folwark stanowił własność  Stefana Biesiekierskiego. W ostatnich latach XIX wieku powstała w Święcicach nowa ziemiańska siedziba- murowany dwór, który następnie do wybuchu II wojny światowej był własnością W. Chojnackiego. Z otaczającego go niegdyś parku pozostały do dzisiaj nikłe ślady. W 1910 roku przeprowadzono odseparowanie włościan, czyli zamianę działek i scalanie gruntów, rozdrobnionych jeszcze od czasów stosowania trójpolówki.

I wojna światowa przyniosła Święcicom wielkie zniszczenia, podobnie jak wielu okolicznym wsiom. W 1915 roku uciekający przed Niemcami Rosjanie spalili folwark i 17 gospodarstw. Spowodowali też masową ucieczkę mieszkańców- uciekinierzy docierali aż pod Warszawę.

 

WĘGRZYNOWO

Nazwa wsi pojawia się w średniowiecznych dokumentach od 1407 roku. W 1437 roku istniał już we wsi młyn, wspominany był również staw. Dziesięciny z Węgrzynowa pobierał w średniowieczu biskup płocki, a następnie kościół w Orszymowie. Ze wsią związana była rodzina Węgrzynowskich. W 1631 roku ksiądz Stanisław Węgrzynowski ufundował przy kościele w Orszymowie altarię św. Aniołów Stróżów, darowiznę tę odnowiono w 1772 roku. W 1630 roku Ulisses Kanigowski zapisał ze swych węgrzynowskich dóbr kwotę, z której co roku na św. Marcina miała być rozdawana jałmużna ubogim. W XVIII wieku w Węgrzynowie istniała kaplica dworska w ogrodach szlachcica Szymona Miszewskiego.

Na początku XIX wieku właścicielem wsi był Tomasz Gościcki. Do Węgrzynowa należało wtedy 13 domów i wiatrak. W węgrzynowskich dobrach znajdował się zadbany ogród owocowy, porządne zabudowania dworskie, staw i bór sosnowy. W 1883 roku folwark został rozprzedany między okolicznych gospodarzy. Jak głosi miejscowa opowieść, w czasie powstania styczniowego w Węgrzynowie przebywał jego uczestnik, partyzant o pseudonimie „Sowa”. Kilka pamiętnych wydarzeń przyniosły czasy I wojny światowej. W 1915 roku na pola wsi spadł strącony przez Rosjan niemiecki samolot. W czerwcu tego samego roku Niemcy zrzucili na wioskę cztery bomby. Jedna z nich uszkodziła krzyż w środku wsi, następnie ścięty przez wojsko. W lipcu 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili 26 gospodarstw. Mieszkańcy w panicznej ucieczce docierali aż pod Warszawę. W czasie I wojny i po niej w domu gospodarzy Cichockich istniała ochronka dla dzieci utrzymywana dzięki wsparciu dziedziczki Jaroszewskiej z Bród. W okresie międzywojennym przez kilka lat we wsi działała szkoła powszechna, a przed 1939 dzieci spotykały się w domu gospodarzy Kompińskich. Na wzniesieniu terenu znajdują się pozostałości dawnego wiatraka, użytkowanego później z napędem elektrycznym.  Śladem epidemii, która dotknęła Węgrzynowo, jest kilka przydrożnych kapliczek. 

PRZYKORY

To jedna z najmłodszych wiosek w okolicy. Wieś została założona w 1862 roku przez Arkadiusza Gościckiego. Złożona była z czterech osad i wkrótce po jej utworzeniu liczyła 28 mieszkańców. Powstała z części Węgrzynowa sprzedanej przez dziedzica kilku chłopom. W czasie I wojny światowej szczęśliwie ocalały przed spaleniem wszystkie cztery domostwa w Przykorach. W czasie II wojny światowej mieszkająca tu rodzina Sobańskich odegrała aktywną rolę w ruchu oporu (AK). Leonard Sobański był komendantem podobwodu wyszogrodzkiego w POZ.

 

WILKANOWO

Badania archeologiczne prowadzone już w latach siedemdziesiątych XIX wieku  wskazują, że już w XII lub XIII wieku istniał tu gród obronny otoczony wałami i fosą. Prawdopodobnie był siedzibą właściciela Wilkanowa. Natomiast źródła pisane wymieniają wieś po raz pierwszy w 1413 roku. W średniowiecznych przekazach nazwa wsi brzmiała Wilkanowicze, Vilkanowo Parva, Wilkanowo Minor, Vilkanow, Vilkanowo Maior. Jak wynika z nazw, odróżniano kiedyś dwie części wioski. W 1522 roku rozgraniczono dobra Lasocina i Wilkanowa wznosząc przy tej okazji kopce graniczne po obu stronach strumienia płynącego od Święcic. Z tego samego roku pochodzi informacja o Mikołaju z Wilkanowa, archidiakonie i administratorze diecezji płockiej. Przez pewien czas dziesięcinę ze wsi otrzymywał kościół w Bodzanowie. W XV wieku wieś była gniazdem rodziny Wilkanowskich herbu Lis. Historyk Mazowsza Wincenty Hipolit Gawarecki wymienia Mikołaja Wilkanowskiego, który w XVII wieku podpisał elekcję króla Jana Kazimierza. Kolejnymi właścicielami Wilkanowa w XVIII i początkach XIX wieku była m.in. rodzina Mikorskich- podstolich ciechanowskich. Następnie wieś należała do dóbr  Floriana Lasockiego znanego z fundacji kościoła w Orszymowie. Było też Wilkanowo częścią licznych posiadłości Franciszka Salezego Nakwaskiego, prefekta departamentu warszawskiego w Księstwie Warszawskim, później senatora- wojewody Królestwa Polskiego. Za jego czasów w początkach XIX wieku znajdował się tu murowany dwór, ogród owocowy i lasek. Wieś liczyła wtedy 12 domów. Później dobra wilkanowskie należały między innymi do Przeździeckich. Niegdyś we wsi znajdował się browar, karczma, sklepik, „skład wódki rządowej”, a od początków XX stulecia również wiatrak, własność rodziny Gruszczyńskich. Przed I wojną światową folwark wilkanowski należał do dóbr Nakwasin. W 1873 roku dziedzic Bolesław Nakwaski dokonał odseparowania włościan, czyli zamiany działek i scalania gruntów, rozdrobnionych jeszcze od czasów stosowania trójpolówki. Wieś liczyła w tym czasie około 180 mieszkańców. W Wilkanowie swoją siedzibę miały władze gminy Święcice. W 1915 roku podczas działań wojennych wieś została prawie całkowicie zniszczona. Wycofujące się wojska rosyjskie spaliły folwark, wiatrak i 17 gospodarstw. Uciekający mieszkańcy docierali aż pod Warszawę.

Przy drodze do Orszymowa stoi przydrożna kapliczka. Ufundował ją w 1887 roku miejscowy gospodarz - Klemens Gankowski. Znajdowała się w niej figurka Matki Boskiej Skępskiej, wyobrażenie bardzo rozpowszechnione w tej części Mazowsza oraz kuty, żelazny krzyż z figurą Chrystusa. W pobliżu grodziska pod nakwaskim lasem grzebano ludzi zmarłych podczas epidemii cholery. Wśród mieszkańców do dziś krążą tajemnicze opowieści związane z tym miejscem. 

ZAKRZEWO

Ta nadwiślańska wieś jest znana ze źródeł pisanych od 1400 roku. W średniowieczu nazwę miejscowości zapisywano jako Zacrzewo, Zakrzewo Maior, Zakrzewo Minor- a więc już wtedy wyróżniano dwie części wsi. Kościół parafialny w dokumentach po raz pierwszy wymieniony został w 1495 roku, ale parafia w Zakrzewie istniała zapewne znacznie wcześniej, być może w XII-XIII wieku. Źródła z końca XV wieku wspominają o sporze o kościół toczącym się między kasztelanem wyszogrodzkim, a kanonikiem płockim. Przez wieki wieś wiele razy zmieniała właścicieli. Należała do Lasockich, od XVIII wieku dobra w Zakrzewie posiadali Nakwascy, rodzina znana i zasłużona na Mazowszu, potem Krajewscy. W początkach XIX wieku, gdy wieś była dziedziczną posiadłością Leonarda Lasockiego, liczyła 14 domów. „Ma ta wieś gorzelnię, lecz grunt pośledni”- tak przed blisko dwustu laty pisał o Zakrzewie Wincenty Hipolit Gawarecki w swoim „Opisie historyczno- topograficznym Ziemi Wyszogrodzkiej”. Dawne zabudowania dworskie po przebudowie są dziś siedzibą Domu Pomocy Społecznej.

Istniejący do dziś drewniany kościół parafialny ufundowali Lasoccy w 1620 roku. W jego wystroju warto zwrócić uwagę na późnogotycką XVI-wieczną scenę Ukrzyżowania na belce tęczowej z Matka Boską Bolesną i św. Janem Ewangelistą oraz barokowy ołtarz. Stary cmentarz grzebalny położony jest tuż przy kościele. Taka lokalizacja, niegdyś powszechna, dziś jest bardzo rzadko spotykana. Oprócz kilku starszych nagrobków na cmentarzu znajduje się m.in. mogiła harcerzy poległych w II wojnie światowej. We wrześniu 1939 roku grupa ośmiu druhów przybyła w te okolice aż z Poznania chcąc walczyć przeciwko hitlerowskim najeźdźcom. Przez kilka dni tułali się po okolicy, wreszcie po próbie zamachu na niemieckiego żandarma zostali wytropieni. Zginęli wszyscy w nierównej potyczce na polach Podgórza i tam zostali pochowani w zbiorowej mogile. Po kilku latach przeniesienia ich prochy na cmentarz w Zakrzewie.

Jedna z części Zakrzewa jest przez mieszkańców nazywana Holendry. Nazwa jest śladem dawnego typu osadnictwa zwanego „olęderskim”, znanego z wielu, zwłaszcza nadwiślańskich, miejscowości w Polsce. Docierało ono w te rejony już od XVII/XVIII wieku. „Olędrzy” w rzeczywistości nie musieli pochodzić z Niderlandów, jednak wzorowali się na zachodnich sposobach gospodarowania. Nie byli też katolikami, jak większość okolicznej ludności, lecz wyznawali protestantyzm. Drewniana zabudowa „olęderska” wyróżniała się dużymi budynkami z uporządkowanym otoczeniem wśród sadów i ogrodów. Umiejętnie radzono sobie ze skutkami wylewów Wisły. Dziś śladem dawnego osadnictwa są głównie polne drogi gęsto obsadzone wierzbami.

 Andrzej Jeznach

 

© Agnieszka Bombała & Andrzej Jeznach